Znajomość przynajmniej jednego języka obcego wydaje się już obowiązkiem. W czasach, gdy możemy swobodnie przemieszczać się po różnych krajach oraz pracujemy w zagranicznych korporacjach, należy umieć porozumiewać się z obcokrajowcami. Przyjęło się, że uniwersalnym, światowym językiem jest angielski. Naucza się go w niemal każdej szkole, począwszy od podstawowej. Czasem jednak pojawia się pytanie: czy dzieci mogą uczyć się języków obcych? Wyróżnia się dwa sposoby nauki: symultaniczny i następczy. W pierwszym przypadku dziecko umie sprawnie posługiwać się dwoma językami obcymi.

Taka sytuacja ma miejsce w przypadku, gdy rodzice pochodzą z dwóch, różnych krajów. Jednakże są wyjątki od tej reguły. Uważa się, że dziecko może być poliglotą w momencie, kiedy drugi język zostanie wprowadzony jeszcze przed ukończeniem 3. roku życia. Drugi sposób nauki nazywany jest też tradycyjnym. Dotyczy on dzieci w każdym wieku.

Wówczas dziecko uczy się drugiego języka wtedy, gdy wystarczająco będzie umiał posługiwać się językiem ojczystym. Który sposób nauki jest lepszy? Zasadniczo nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Wszystko uzależnione jest od indywidualnych predyspozycji dziecka. Jeżeli maluch wcześnie zaczyna przejawiać zdolności lingwistyczne, warto umożliwić mu dalszą naukę. Jeśli jednak nie odczuwa chęci do nauki, bądźmy cierpliwi. To, że później zacznie się uczyć języka obcego, nie wpłynie negatywnie na jego umiejętność posługiwania się nim. Dobrym sposobem są również półkolonie, które stanowią nie tylko dobrą metodę nauki ale również wypoczynek dla dzieci śrem.